Szary, bury, czy w łatki, z oderwanym uszkiem lub dziurą w brzuszku- nieważne, bo miś to miś. Każdy miał w dzieciństwie swoją ulubioną przytulankę, maskotkę, bez której nie ruszał się domu, która pomagała w zasypianiu. A skąd w ogóle wziął się pomysł na pluszowego misia?
Wszystko zaczęło się w 1902 roku kiedy to prezydent Stanów Zjednoczonych Teodor Roosvelt, wybrał się na polowanie. Po kilku godzinach bezskutecznych łowów, jeden z towarzyszy prezydenta postrzelił małego niedźwiadka i zaprowadził go do Roosvelta. Gdy prezydent ujrzał przerażone zwierzątko, kazał je natychmiast uwolnić. Jeden ze świadków tego zdarzenia uwiecznił historię niedźwiadka na rysunku w waszyngtońskiej gazecie, którą czytał producent zabawek… Od tego momentu zaczęto wykorzystywać zdrobniałe imię prezydenta i sprzedawać maskotki pod nazwą Teddy Bear, która dziś w języku angielskim jest określeniem wszystkich pluszowych misiów.
W naszej szkole też uczciliśmy nasze maskotki, towarzyszyły nam one na lekcjach i podczas pisania sprawdzianów. Niektóre były tak duże, że zasiadały w szkolnych ławkach….





O godzinie 11.11. wszyscy uczniowie, odświętnie ubrani stanęli razem do odśpiewania hymnu narodowego. Była to okazja do zaśpiewania wszystkich zwrotek, co nie było trudne, gdyż nasze dzieci znakomicie znają tę pieśń.
Następnie Samorząd Uczniowski przygotował krótki montaż słowno-muzyczny podkreślający ważność tego dnia. Pojawiły się takie utwory patriotyczne jak: „My, Pierwsza Brygada” oraz „Marsz Polonia”.
Całości dopełniła prezentacja związana z naszą małą ojczyzną, jaką jest Gamów. Na końcu nadszedł czas na odrobinę ruchu przy akompaniamencie takich utworów jak: „Chocolate”, „Macarena”, czy „Waka Waka”. (film wkrótce)


14 października do szkoły w Gamowie zawitały duchy. Były to szkolne duchy, które przyniosły naszym uczniom cenne podarki:
