Wycieczka szkolna do Łodzi 4-7.06.2024

I dzień

Punktualnie o 5.00. rano 4 czerwca stawiliśmy się wszyscy na parkingu i niecierpliwie czekaliśmy na autokar. Jeszcze nieco zaspani sprawdzaliśmy nasze bagaże, czy aby na pewno wszystko zostało spakowane. W drodze niektórzy uczniowie spali, inni podziwiali krajobrazy, a pozostali spędzili czas ze smartfonem. 

Na miejscu od razu rozpoczęliśmy zwiedzanie Łodzi, a konkretnie najdłuższej – ulicy Piotrkowskiej, która ma 4 km długości. Jest to dość szeroki deptak, a po obu stronach ulicy usytuowane są kawiarnie i drogie sklepy popularnych marek odzieżowych, złotniczych. Pomiędzy nimi stoją stare kamienice. Wraz z przewodnikiem wchodziliśmy w bramy tej ulicy, gdzie mogliśmy podziwiać żydowskie kuczki, graffiti z Julianem Tuwimem i jego siostrą Ireną, „lusterkową” kamienicę wykonaną z setek tysięcy małych, potrzaskanych lusterek, które zostały ułożone w kształt róży. Po drodze spotkaliśmy byłego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, który wygłaszał przemówienie właśnie na tej ulicy. 

Zapraszamy do galerii TUTAJ-I dzień
 

 

II dzień

W kolejne dni zwiedziliśmy dom założyciela zakładów włókienniczych w Łodzi- Karola Scheiblera. Łódź niegdyś nie była wielkim ośrodkiem przemysłowym. Aby zwabić i zachęcić ludzi do osiedlana się na tych terenach ówczesne władze sprzedawały ziemię za bezcen. Wykorzystał to niemiecki przedsiębiorca, który tu przyjechał. Nazywał się Karol Scheibler. Kupił wiele terenów, na których zaczął budować fabryki i zakłady włókiennicze, bo akurat w Europie był popyt na ubrania i tkaniny. Wybudował kompleks fabryk, gdzie najdłuższy budynek  miał długość ponad 290 m. 

Scheibler był doskonałym biznesmenem, potrafił przewidywać i dobrze planować. Kiedy zaczął gromadzić i sprowadzać z Ameryki ogromne ilości bawełny, stał się pośmiewiskiem, ale kiedy w Ameryce Północnej wybuchał wojna secesyjna i wszystkie dostawy bawełny zostały wstrzymane, to właśnie Scheibler miał tego produktu pod dostatkiem, potem sprzedawał bawełnę po bardzo wysokiej cienie. Poza tym, bardzo dbał o swoich pracowników. Jako pierwszy wprowadził darmowe recepty dla pracownika, urlop chorobowy, obowiązkowe ubezpieczenia. Dla swoich podwładnych wybudował szkoły, żeby mogli nauczyć się czytać i pisać, ochronki, a kiedy zmarła jego 10-letnia córka Anna Maria kazał wybudować szpital dziecięcy. 

Zapraszamy do galerii TUTAJ-II dzień
 

III dzień

Kolejnym punktem naszej przygody była Łódzka Szkoła Filmowa. Tam mieliśmy warsztaty,  na których pokazywano nam jak wykonuje się różne triki filmowe np. fruwające pióro, zmiana człowieka w zwierzę itp. Następnie był czas na zwiedzanie muzeum. Tam mogliśmy zrobić sobie zdjęcie z Misiem Uszatkiem i Muminkami.

W XIX wieku modne było posiadanie w domu egzotycznych roślin. Bogaci przedsiębiorcy, kupcy i mieszczanie trzymali takie rośliny w domu. Po wojnie ktoś zaproponował, aby te egzotyczne piękne okazy zebrać w jedno miejsce i tak powstała łódzka palmiarnia, w której spędziliśmy czwartkowe popołudnie.

Zapraszamy do galerii TUTAJ-III dzień
 

IV dzień

W piątek czekało nas wykwaterowanie i podróż do parku wodnego Suntago. Faktycznie aquapark był ogromny, na szczęście nikt z uczniów się nie zgubił. Tam spędziliśmy cztery godziny. Furorę robiła fala, która pojawiała się co pół godziny, wtedy wszyscy wskakiwali do wody i w takt głośnej muzyki skakali. Oprócz tego była ogromna ilość zjeżdżalni. To właśnie zjeżdżalnie cieszyły się wielkim zainteresowaniem. Niektórzy uczniowie skorzystali nawet po 20 razy (dobrze, że tego dnia nie było zbyt wielu ludzi). Poza zjeżdżalniami były jakuzzi i baseny na świeżym powietrzu.  Woda była ciepła, można nawet powiedzieć, że za ciepła. W kompleksie basenowym panował tropikalny upał. Na gości oprócz basenów czekały kawiarenki, lodziarnie, minibary z naleśnikami i dużo leżaków.

Czas wycieczki minął bardzo szybko. Uczniowie byli zdyscyplinowani i wyjątkowo grzeczni, oszczędzili opiekunom dodatkowych stresów. Będzie co wspominać, trzeba jeszcze tylko wywołać te setki wykonanych zdjęć.

Zapraszamy do galerii TUTAJ-IV dzień
 

III miejsce na zawodach powiatowych w piłce nożnej 

    W poniedziałek 20 maja odbyły się na boiskach w Nędzy powiatowe zawody w piłce nożnej klas VI i młodszych. Awans na zawody powiatowe wywalczyli mistrzowie poszczególnych gmin naszego powiatu. Po wygraniu zawodów gminnych udział zapewnili sobie nasi chłopcy z Gamowa, którzy wystąpili w składzie: Paweł Afa, Marcel Fiegel,  Tobiasz Fiegel, Dawid Pendziałek, Mikołaj Kampik, Beniamin Kampik, Daniel Pendziałek, Łukasz Strzeduła, Kacper Musioł, Samuel Neukirch, Sebastian Pendziałek.

     Mecze były bardzo zacięte i przyniosły dużo emocji, po rozegraniu wszystkich meczy z szkołami z Nędzy, Pietrowic Wielkich, Tworkowa i Kornowaca chłopcy  zajęli III miejsce w turnieju.

Gratulujemy uzyskanego wyniku. 

Zawody Strzeleckie II runda-23.04.2024

W dniu 23 kwietnia odbyły się na strzelnicy „Rafako” w Raciborzu kolejne zawody zaliczane do Gminnej Ligi Strzeleckiej. Zawodnicy oddawali 10 strzałów z wiatrówki do tarczy ustawionej 15 metrów od stanowiska strzelniczego. Naszą szkołę reprezentowali: Julia Rybka, Bożena Wilczek, Marcel Fiegel, Paweł Affa, Dawid Jegliczka, Dominik Komorek, Jonasz Herud, Daniel Pendziałek, Beniamin Kampik.  W zawodach brało udział ok. 50 zawodników.

Na dzisiejszym strzelaniu stawka była bardzo wyrównana – zawodnicy poprawili swoją celność. O wygranej decydowały minimalne różnice punktowe. Nasi uczniowie wypadli dobrze, zajmując wśród chłopców:

3 miejsce – Marcel Fiegel,

5 miejsce – Jonasz Herud

W klasyfikacji ogólnej po 2 z 3 strzelań klasyfikacja przedstawia się następująco, wśród chłopców:

1 miejsce – Marcel Fiegel,

4 miejsce – Jonasz Herud

Gratulujemy uzyskanych wyników i czekamy z niecierpliwością na kolejne zawody, które odbędą się w czerwcu. 

Wiosna wśród nas

          Już jest, przyszła po cichu, gdy wszyscy jeszcze spali, nikt na nią nie czekał, chociaż wszyscy nie mogli się jej doczekać, ale spokojnie, jest już wśród nas. A kto??? WIOSNA. 
Sezon zimowy już za nami i pewnie nikt za nim nie tęskni, teraz chcemy słońca, ciepła, częstszych wyjść na podwórko, na rowery, na spacery. 21 marca jest oficjalnym, kalendarzowym początkiem wiosny. Pierwszy dzień wiosny jest w Polsce związany m.in. z tradycyjnym obrzędem „topienia Marzanny”, kukły symbolizującej słowiańską boginię śmierci i odrodzenia (Marzana, Morena, Mora). W tym dniu przypada również mniej oficjalne święto, czyli popularny Dzień Wagarowicza. W polskich szkołach początek wiosny jest często celebrowany wyjściem w plener, konkursami sportowymi lub organizacją wycieczek.

           Nasi ósmoklasiści skorzystali z okazji i pojechali do raciborskich szkół w ramach DNI OTWARTYCH. Z kolei młodsi uczniowie nie mieli dziś zajęć, bardzo się z tego cieszyli. Pani Marzena przygotowała dla nich zabawy, zagadki logiczne związane z niedawnym Świętem Liczby Pi. Następnie wraz z opiekunami przygotowywały Marzannę i gaiki. Co prawda Marzanny już z nami nie ma, ale gaiki dumnie panoszą się na szkolnym płocie.


 Zapraszamy do galerii  TUTAJ